Koprofagia u szczeniąt

Zaburzenia behawioralne u szczeniąt związane ze zjadaniem odchodów pojawiają się na etapie nauki czystości, kiedy to, aby zaspokoić swoją ciekawość, maluchy próbują wszystkiego co jest w ich otoczeniu.

Reagujemy karcąc szczeniaka, często wkładając jego kufę w odchody tym samym zachęcając go do próbowania. Tak skarcony piesek, żeby uniknąć złości właściciela, następnym razem sprytnie posprząta po sobie, żeby ukryć ślady zbrodni, za które dostał burę. To duży błąd!

Szczeniaki mają nie do końca ukształtowany układ pokarmowy czyli niski poziom wchłaniania substancji pokarmowych z pożywienia i ubogą florę bakteryjną. Jeżeli piesek poczuje, że czegoś mu w diecie brakuje to instynktownie będzie próbował te niedobory nadrobić chociażby zjadając kupę.

Właściciele szczeniaczków powinni pamiętać o uzupełnieniu diety w prebiotyki, regularnym odrobaczaniu i nauce czystości polegającej na dobrych skojarzeniach.

Koprofagia u psów dorosłych

Koprofagia jest częstym zjawiskiem u suk karmiących. Suki po porodzie dbają o czystość swoich maluchów, wylizują młode i sprzątają otoczenie – także szczenięce odchody. Jest to w pełni normalne zachowanie. Zazwyczaj kończy się kiedy suki przestają produkować mleko i poddane zostają sterylizacji.

Kolejną grupą narażoną na konsumpcję odchodów są psy zaadoptowane ze schroniska. Walka o jedzenie, niedożywienie, łapczywe pobieranie pokarmu, nieodpowiednie trawienie, wzdęcia i niestrawność powodują, że pies poszukuje źródła bakterii, które pomoże lepiej strawić pokarm. Napotkana kupa świetnie do tego się nadaje ze względu na ogromne siedlisko bakterii pokarmowych.

Wyprowadzanie psów pod kontrolą czyli na smyczy i w kagańcu częściowo może zapobiec koprofagii.

Dlaczego mój pies zjada kupy?

1. Pokarm ubogi w białko – nieodpowiednia karma

Podawanie karmy ubogiej w białko zwierzęce, brak prebiotyków, witamin oraz minerałów w diecie  powoduje, że odchody napotkane na swojej drodze pies uzna za atrakcyjny kąsek!

Nie warto więc oszczędzać na jakości karmy jaką dostarczamy swojemu pupilowi, bo wówczas chętniej będzie wracał do domu, żeby dostać coś pysznego, a nie korzystać ze stołówki na spacerze.

Indywidualnie dobrana karma Moja Miska całkowicie spełnia wymagania każdego pieska nawet tych najbardziej wybrednych. Dowiedz się więcej o karmie Moja Miska.

2. Choroby układu pokarmowego

Wszyscy właściciele piesków, którzy borykają się z problemem koprofagii na co dzień, z pewnością zauważyli, że największą popularnością  wśród zjadanych odchodów cieszą się kupy kocie. Dlaczego?

Koty są bezwzględnymi mięsożercami. Jedzą karmę o dużej zawartości białka, a tym samym wydalają odchody również z dużą zawartością niestrawionego białka. To bardzo psom odpowiada, szczególnie tym nie wybrednym i wiecznie głodnym!

Jeżeli jesteśmy właścicielami zarówno psa, jak i kota to należy pamiętać, żeby kuweta kota była postawiona w takim miejscu, aby pies nie miał do niej dostępu.

Często na spacerach w lesie psy mogą zjadać odchody zwierzyny leśnej np. zajęcy i jeleni. Przyczyną może być niedobór enzymów trzustkowych, wątrobowych czy jelitowych.

Warto wówczas udać się do lekarza weterynarii w celu przeprowadzenia badań w kierunku niedoborów tych enzymów.

3. Pasożyty przewodu pokarmowego

Psy mogą w swoim organizmie mieć dużą ilość pasożytów wewnętrznych ( tasiemców i nicieni ), które żeby przeżyć żywią się substancjami odżywczymi dostarczanymi w pożywieniu. Tym samym zaburzają proces wchłaniania i powodują wzmożony apetyt u psów.

Pamiętajmy o regularnym odrobaczaniu naszych pupili!

4. Przebyte choroby leczone antybiotykami

Problem koprofagii u psów może również być wynikiem przebytej choroby leczonej antybiotykami, które spowodowały spustoszenie w organizmie zabijając potrzebną florę bakteryjną.

Po silnej biegunce oraz zatruciu również następuje tzw. wyjałowienie organizmu, które warto uzupełnić prebiotykiem.

Podawanie tabletek lub gryzaków ze żwacza rewelacyjnie uzupełnia brakującą florę bakteryjną i zniechęca zwierzęta do zjadania odchodów.

Obserwuj swojego pupila

Problem koprofagii u psów jest nieprzyjemny zarówno dla psa jak i właściciela, szczególnie kiedy żyje z nami w domu, śpi w jednym łóżku i czule się z nami wita dając całusy.
Obserwujmy nasze zwierzaki i nie bądźmy obojętni na ich zachowania, a życie z czworonożnym przyjacielem pod jednym dachem będzie wszystkim sprawiało wiele radości!

Moja Miska